Ja: Chcę opisać emocje lub napisać dialogi w formie pisanej
Neurony lustrzane w spektrum autyzmu: Witaj, pora się przedstawić
Po prostu są limity i przeszkody, których nie pokonasz, a w tych czasach lepiej rzucać kolejny stres do kosza, bo żyjemy w takich czasach, że stres jest w powietrzu...
Może kiedyś wrócę do pisania scenariusza, ale na razie, potrzebuję dłuższej przerwy...
Może i lepiej, że nie mam przyjaźni i tego typu, bo potem jako aroace z ASD i fobią społeczną musiałabym się użerać z ludźmi co nagle coś, by do mnie poczuli... A ja raczej nie jestem taka łagodna w takich sytuacjach...
Poważnie, relacje z ludźmi co nie są rodziną lub nawet zwierzętami, mogą cię mocno uwięzić w tym bagnie...
I tak, jak ktoś mi wyznawał "Zauroczenie" to uznawałam, że ze mnie drwi i raczej to chyba była najlepsza droga...
Ale serio, dłuższe raczej nie będzie, bo przerwa w utworze "Holiday" Green Daya pomiędzy zwrotkami raczej nie jest tak długa
Poważnie, mam tylko jedną rękę (Niby dwie, ale pomimo bycia leworęczną nim zmuszono mnie do praworęczności w podstawówce) i no... Nawet orzeczenie mówi, że nie mogę dłużej pracować... Mimo, że nie zarabiam, ale no... Życie
Are We Wired to Believe in God? - No Nonsense Spirituality | Britt Hartley
Why do autistic people tend to believe in God less often — and what does that reveal about the origin of religion itself? In this video, Brit Hartley from No-Nonsense Spirituality dives deep into psychology, evolution, and the autistic mind to explore whether autism can serve as a control group for understanding belief.
"Autistic #Barbie doesn't like to be touched. Put her down! If you look her in the eye, she turns away. She obsessively collects 1st editions of James Joyce's Ulysses and KitKat wrappers. She knows precisely how many hairs she has on her head, and doesn't like the texture of walnuts"
Mnie dziwi "Autyzm wzmacnia się wraz z jedzeniem", jakby sugerowali, że jak pełnosprawni mają biegunkę lub wymioty mogą być najbardziej towarzyscy...
Nie wiem, po prostu mnie dziwi podejście, że jedzenie wzmacnia objawy, gdy w praktyce, raczej wątpię, że pełnosprawni kochają mieć towarzystwo podczas biegunki...
To nie jedzenie wzmacnia objawy, ludzie po prostu nie lubią towarzystwa jak ich boli brzuch
używane do zakomunikowania neurotypowości I neuronietypowości danej osoby są niesamowicie wydajne językowo. Teraz, kiedy uczę w szkole integracyjnej i mam dużo neuronietypowych uczniów, takie uproszczone określenie strasznie się przydaje. I nawet zwykle nie trzeba go tłumaczyć. Ludzie sami rozumieją te określenia.
No więc będzie to #introduction teraz znowu, bo strasznie mi się nie chce pisać unit testów.
Zacznijmy od tego, że na profilowym mam górne pół mojej głowy, z okularami przeciwsłonecznymi na czubku i miną jakbym coś knuła, na tle najpiękniejszej budowli w Polsce, czyli bazyliki w Licheniu, oraz jej zielonych ogrodów, które akurat są spoko trzeba je uspołecznić na publiczny park.
Na zdjęciu w tle są badże w kształcie znaku zakazu wjazdu B1 (białe koło, czerwona obwódka) i tym znakowym fontem napisane: "Strefa wolna od Ordo Iuris". Badże wymyśliłam ja, projekt zrobił cudowny Mateusz Mirys, mam pozwolenie, żeby go uspołeczniać w słusznych celach jakby ktoś chciał. Projekt, nie Mirysa.
A poza tym jestem starą babą z doktoratem, koniem, trzema kotami, dziarami, nadwagą, #ADHD, #ASD, depresją i doświadczeniem Razemu, Polskiej Akademii Nauk i związków zawodowych. Czyli generalnie tym ostatecznym bossem feminizmu, przed którym ostrzega was cała manosfera. Moją największą życiową ambicją jest zostać prawdziwą Babą Jagą w chacie gdzieś w lesie.
Zawodowo robię data sajens i data inżyniering ostatnio też, umiem pisać w C, pracowałam z francuskim kodem w Fortranie 77, i generalnie trudno mi zaimponować, a jak się ktoś ekscytuje ejajami, to jest duża szansa, że go po prostu zjem, bo gadać na ten temat to mi się już nawet nie chce.
Lubię anarchistów, piratów, wiedźmy, wszelkiej maści odmieńców i dziwaków, wszystkie zwierzątka, rośliny i grzyby (zwłaszcza grzyby!), czytać książki na Fuerteventurze, i jak mi się nie zawraca dupy pierdołami.
Nie dyskutuję z fanbojami Konfederacji, antynaukową szurią, mizoginią, nawet tą przebraną w troskliwe szatki (zwłaszcza terfiarstwo mnie wkurwia), talibami neoliberalizmu, i tym podobnym oszołomstwem. Jestem już stara, nie mam do was cierpliwości i jak mnie będziecie wkurwiać, to wam każę wypierdalać i zbanuję bez ostrzeżenia.
A tak, i dużo przeklinam, bym zapomniała.
Mój wewnętrzny krytyk wygląda jak Jerzy Zelnik w "Faraonie", więc hejt z internetu naprawdę nie robi na mnie wrażenia.
"Tylenol tempteth demons into thy soul to curseth thee with the Goblin Autism Pox. Verily, a forest spirit hath told me so in dreams" #ASD#Autism#paracetamol
I've found that when you struggle for too long, people tend to give up on you.
I'm not sure why that is, but it seems true. Sometimes it seems like people want me to just stop struggling and drown so they can get on with life. Feeling discouraged today. #asd
ActuallyAutistic group@actuallyaudhd #asd#adhd
Has anyone found a solution to the problem of friends and family ghosting you for no apparent reason? I feel like it must be me because it keeps happening... For over 40 years so far. It's kind of disheartening.
Touched Music have put out a second volume of their charity compilation Full Spectrum.
Full spectrum 2 compilation is in aid of a fantastic charity!
Reach Lanarkshire autism do great work to relieve those in need, by providing ASD services of support and guidance both emotional and practical to individuals and their families.
They also provide education and self awareness to individuals with an ASD, their families and those who come into their contact with the purpose of empowering and including those individuals.
"'[Autistic people] will never pay taxes. They’ll never hold a job. They’ll never play baseball. They’ll never write a poem. They’ll never go out on a date,' Kennedy said"
Our next door neighbour is autistic. Officially learning disadvantaged, or whatever it was called then, he's in his sixties now.
He runs his own business (for which he requires multiple safety certications) , he's married, has grandchildren, and doesn't think much of Tories or the current blue-veined iteration of Labour.
He's genuinely one of the best neighbours I could hope to have, unfailingly helpful and glad to lend a hand. Especially if it's something he knows much more about than me, like vehicles.
Don't know about baseball, it's never a game I've seen, but he's not much into team sports. I suspect he's not much of a one for poetry either, he's the sort of person who has to be doing something useful all the time.