Today's watch - restored 1960's Błonie. These watches were only made for 3 years between 1959 and 1962. I bought this one from a watchmaker in Krakow who specialises in restorations.
Retro white faced 36mm mechanical watch with minimal gold hour markers and delicate hands. Blue leather strap. Tiny lettering at the 6 hour marker reads "Made in Poland". The watch is on my wrist in a sunbeam. The light shines warmly off the curved perspex-like glass.
Wygląda na to, że nasza narodowa moda na rozpady zespołów muzycznych na dwie osobne kapele o tej samej bądź łudząco zbliżonej nazwie (DeMono, Kombi(i), Łzy...) dotarła do świata coldwave'u 😉
Na tyle, na ile rozumiem te ontologiczne zawiłości, "prawdziwe" Made in Poland - które występowało ostatnio w składzie Piotr Pawłowski, Artur Hajdasz i muzycy The Shipyard - jest obecnie zawieszone. Pojawił się natomiast MIP - rozwijany jako Make Impossible Possible - w którym Artur Hajdasz wraz z Dżabim i Bodkiem (niegdyś Agressiva 69) kontynuują drogę obraną na "Future Time" z 2009 roku.
Pod koniec października ukazał się ich album "Passing By" i choć nie jest to materiał równie spektakularny jak tamto wydawnictwo, trzyma wysoki poziom i z pewnością warto się z nim zapoznać. Dużo tu posępnych melodii i transowo-mantrowych brzmień, ale wyprodukowanych w nowoczesny sposób. Krążek wprost wymarzony na jesień!
Fajnie, że MIP idzie do przodu, zamiast tylko oglądać się wstecz. Na pewno dzieło tej inkarnacji zespołu trafiło do mnie bardziej niż "Kult" z 2018 roku (wydany jako właściwe Made in Poland), na którym nagrano od nowa stare kawałki, do tego w 2 wersjach językowych - imho zupełnie niepotrzebnie.