Bylem wczoraj wieczorem w koncu w #kebab.ie Lukasa #Podolski.ego w Zabrzu - jakby komus przyszlo do glowy testowac to omijac szerokim lukiem.
Wzialem lawasza z miesem (nie wiem czemu mieso jest wymienione osobno, moze normalnie jest tam kula) - trzy slowa: żujka, żelka i chrząstki. Na plus tylko rozmiar. Cena - z pepsi zero 41 zl.
A do tego smierdzialo z okolic toalety 😂
Rzadko wystawiam opinie na google, ale tu sie nie opre
Mialem dzisiaj w koncu okazje zjesc slynnego kebaba #UPajdy, zachwalanego jako jedna z lepszych sieciowek w Polsce i... jestem naprawde milo zaskoczony - fajne, miekkie mieso (wolowina), stanowiace jakies 3/4 kebaba, sam kebab spory, 28 zlotych, sos czos(n)kowo-ostro-kąsający i intensywny, warzywka fajne - tylko ogorek kiszony jakos mi nie podpasowal, ale to detal. #Ksiazulo mial racje 😁
Miał być kapuczin jest polska kola w kubeczku. Jeszcze prawdziwy szon - kiszon. Na zdjęciu kola i kiszon. Niestety, że to kiszon trzeba uwierzyć na słowo bo tu ważny aspekt zapachowy (przypomina siano chociaż nie zawsze). Dobry kiszon pachnie tak, że aż chce się go zjeść i jego zapach na rękach utrzymuje się trzy dni. Jeszcze odnośnie koli to przypominało mi się że Lana del Rey śpiewała o koli i kocie. https://song.link/i/1440830287 #kola#kot#kiszon#oszukiwanykapuczin#cola#youhaveafurrypussy#kebab#hasztag
As an aside, I promise to never steal your posts - I fucking hate your posts and am considering gouging out my own eyes to preclude the possibility of accidentally reading them.
Damn, I should not have spoke about the poutine, because now I'm really hungry and the BF is running errands/doing real world stuff so I have to wait for him to get home and I dunno how long that's going to be.
(Ya hear that forces of evil? Send assassins now - she's alone for an indefinite amount of time...)