Programista, DevOps inżynier - full time vanlifer 🚐 od 2022r.

Codzienność życia cyfrowego nomady, ciekawostki technologiczne, różne inne.

🇵🇱 🇭🇷 🇪🇬 🇨🇿 🇸🇰 🇷🇴 🇧🇬 🇬🇷 🇭🇺 🇸🇮 🇮🇹 🇸🇲 🇩🇪 🇫🇷 🇦🇩 🇪🇸 🇬🇮 🇧🇪 🇩🇰 🇸🇪 🇳🇴 🇫🇮 🇪🇪 🇱🇻 🇱🇹

⚛️ 🌐 🐕🏴‍☠️👨‍💻

#vanlife #podróże #travel #camper #campervan #van #linux #pleroma #selfhost #tfr

This profile is from a federated server and may be incomplete. View on remote instance

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

W weekend udało mi się w pełni przenieść swoją statyczną stronę na swój własny VPS, korzystając z swojego własnego minimalnego i dietetycznego dla zasobów rozwiązania do orchestracji budowy statycznych stron które zastępuje statichost.eu w 2.5 mb binarce.

Jest to też próba dostosowania Claude Code i workflow do Rust przed większym projektem. Na co zwracać uwagę, jak nie dopuścić poprzez restrykcyjne procesy weryfikacji do fuck-upów znanych i szeroko opisywanych tu i tam.

Już ponad miesiąc to dłubię, a ostani tydzień już działałem na wersji pierwszej z testowymi stronami. W praniu wyszło kilka braków "UX" które robiłem ręcznie i znacznie odchudziłem ilość zależności. Dodałem te kilka potrzebnych mi komend i kilka packaging dla .deb, .rpm, archa i nixosa - czyli albo co używam, albo mam w planie użyć.

Teraz niech to trochę sobie poleży, podziała, przebuduje przez parę tygodni mi bloga - zobaczymy czy wszystko śmiga.

Jak ktoś jest ciekawy to tu jest kod
https://git.craftknight.com/dawid/witryna.git/

A jak ktoś stracił zainteresowanie przy "Claude Code" - to to i tak jest mój projekt 4fun i nawet przeniosłem się na własny serwer gita, żeby mi nikt nie otwierał issue czy pull requestów.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Dzisiaj niedziela - czyli dzień zakupów i ogarniania serwisu.

Warzywa i owoce to zdecydowany plus... Ostatni miesiąc żona jest na diecie low FODMAP (niska ilość fermentujących oligo- di- i monosacharydów oraz polioli) co wymaga dużej ilości wybranych warzyw i owoców - no i te półki to zbawienie tutaj.

1/2

Zdjęcie półki z pomidorami z sklepu CONAD

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

"Pieniądz w kraju biednym i w kraju bogatym są to dwie różne rzeczy!

Pieniądz w kraju bogatym jest papierem wartościowym, za który na rynku kupuje pan towary. Jest pan po prostu nabywcą, nawet milioner jest tylko nabywcą. Może on nabywaqć więcej, ale pozostaje on jednym z nabywających i tylko nim.

A w kraju biednym? W takim kraju pieniądz to wspaniały, gęsty, odurzający, osypany wiecznym kwiatem żywopłot, którym odgradza się pan od wszystkiego.

Przez ten żywopłot pan nie widzi pełzającej biedy, nie czuje smrodu nędzy, nie słyszy głosów dochodzących z ludzkiego dna. Ale jednocześnie Pan wie, że to wszystko istnieje, i odczuwa pan dumę z powodu swojego żywopłotu.

Pan ma pieniądze, to znaczy pan ma skrzydła. Pan jest rajskim ptakiem, który budzi podziw."

~ Ryszard Kapuściński, Cesarz

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Dzisiaj znowu ustawiłem ciśnienie wyłączenia pompy ciśnieniowej i napełniłem do odpowiedniego ciśnienia zbiornik wyrównawczy. Zapomniałem to zrobić, po przejeździe z Polski na Sycylię i pompa świrowała wyłączając się po krótkich cyklach.

TLDR; Pompujemy zbiornik ok. 2 PSI poniżej ciśnienia włączenia pompy (turn-on pressure). Ciśnienie wyłączenia pompy (shut-off pressure) za to ustawiamy możliwie wysoko.

Pompa LP204 ma ciśnienie pracy 1.4 bar (~20 PSI), a ciśnienie załączenia 1 bar (~15 PSI), więc zbiornik wyrównawczy LP1805 trzeba napompować (czy raczej spuścić powietrze) do 13 PSI (przy ~20*C).

Ale, żeby nie było za łatwo - na każde 1000m wysokości ciśnienie spada o ~1.7 PSI, i każde 10* C temperatury w dół ciśnienie spada o ~1 PSI.

Wyrównywacz ciśnienia - zawór rowerowy "na szczycie", wejście i wyjście wody po prawej.

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Diablo 2 ressurected zweryfikowany na - ah, no i wszystkie projekty pójdą w odstawkę teraz :D

https://store.steampowered.com/app/2536520/Diablo_II_Resurrected__Infernal_Edition/

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Wrzuciłem post o swoim setupie Claude Code - polecam jak ktoś się interesuje tematem. Już było to zdecydowanie za długie na ten mikroblog...

Niby nic odkrywczego, ale dla 13 z 14 osób w zespole była to nowość, a potem rozeszło się jakoś szerzej, to może się i tu komuś przyda :)

https://www.rycerz.xyz/posts/how-i-use-claude-code/

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Chciałem odtworzyć sobie funkcjonalność statichost.eu ale z możliwością self hostingu - prosty programik w Rust, który na webhooka odpala rebuild repozytorium ze statyczną stroną, kolejkuje, pokazuje statusy, logi, minimalny potrzebny config, itp.

Zaczęło się spoko, program działa (jeszcze testuje, ale wystawie za kilka dni wersje 0.1), ma 3,5Mb (spakowany 1,5) i praktycznie nie zużywa zasobów, ALE.

-Spędziłem dodatkowy tydzień na poprawnym packagingu do .deb i .rpm, aby wszystko samo się robiło.

  • W międzyczasie zmigrowałem repozytoria do serwera git na swojej instancji (z cgit) i prostego repo pakietów na zwykłym serwerze http.
    -Spędziłem kolejny tydzień na limitowaniu uprawnień procesu i systemd, aby mieć minimalne wymagania do budowy czegoś w kontenerze, podgrania pliku do webserwera i jego reload.
  • Teraz jestem na etapie forkowania i naprawiania pluginu do caddy, który wspiera _redirects (standard netlify), aby moc przenosić 1-1 konfiguracje bez grzebania w configu webserwera.

No i tak to się zawsze kończy - jeden mały programik, a pod spodem góra lodowa :)

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

W elektryce kampera miałem jeszcze jedną rzecz, której nie byłem pewien i której nie udało mi się "poprawić" - zasilanie do "webasto".

Od samego początku, od odbioru auta, widziałem na panelu od nagrzewnicy, że przy starcie napięcie spadało z 12+V do ~9V - oznaczało to duże obciążenie, mimo że sama bierze jakieś 10-15A tylko przy rozruchu i potem spada do 1,5A.

Oznaczało to tyle, że założyli mi za cienkie przewody. Wszystko szło w ścianach z przodu do tyłu i praktycznie nie da się tego zmienić bez rozbioru kampera, więc zostawiłem "na kiedyś".

To "kiedyś" nastąpiło w tym tygodniu, kiedy Autoterm zaczął sypać błędem 15 (za niskie napięcie) i kilka razy nie włączył się w nocy.

Dumałem, co by tu zrobić - jak to pociągnąć nowe przewody, czy może pod autem trzeba będzie ciągnąć, czy sufitem na nowo - aż tu przypomniało mi się, że ten niebieski przewód to stary przewód idący z alternatora właśnie do tyłu, a przy odbiorze auta kazałem go usunąć, bo jak to na 10mm2 ma iść 100A? Oczywiście kabla nie usunęli, a tylko pochowali - więc to jest moja szansa :D

Wziąłem endoskop - wygrzebanie kabla wciśniętego w ścianę (schowali go) zajęło 3-4 godziny i mógłbym spokojnie już przeprowadzić gastroskopię i pobierać próbki - sprawdziłem ciągłość i miernik zapiszczał, wskazując na połączenie.

Wyciągnąłem kawałek, który prowadził do akumulatora samochodowego, i przedłużę nim ten wystający kikut - mam na szczęście zarabiarkę, tulejkę, końcówki i rurki termokurczliwe. Masa pójdzie z karoserii i wuala - w teorii powinno to załatwić sprawę na zawsze.

Zostało tylko poczekać na paczkę z Amazona z przetworniczką 24v-12v - wolę tego Autoterma mieć na osobnej, żeby w razie co mieć zapas i nie stracić jednocześnie świateł/pompy/lodówki i ogrzewania. Kiedyś, jak każda z tych rzeczy padnie, to będę już na 24v wymieniać.

Zdjęcie z "serwerowni" pod łóżkiem z wyciągniętym kabelkiem ze ściany znad nadkola

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

U mojego klienta mamy dostęp do praktycznie nieograniczonej ilości tokenów w każdym modelu, jaki sobie nie wyobrazimy. Licencje do Copilota, Gemini, plus wewnętrzny endpoint do modeli oferowanych przez AWS Bedrock.

Wypracowałem sobie workflow pracy z Claude Code, który naprawdę ma o dziwo sens. Zestaw komend i agentów przygotowałem już wcześniej na swoich prywatnych narzędziach, ale dopiero dostęp do nieograniczonych tokenów pozwolił mi poeksperymentować.

Obecnie to mniej więcej wygląda tak:

  1. Planowanie "sprintu" - przeprowadzam sobie rozmowę/wywiad/brainstorming na temat zadania i jak go widzę i na tej podstawie Claude Opus przygotowuje plik z celem sprintu podzielonym na poszczególne zadania.

1a. Czyszczę kontekst i wywołuje komendę planowania konkretnego zadania ze sprintu. Opus prowadzi "plan", i uruchamia równolegle subagenty na tańszych modelach (Sonnet/Haiku) w celu zebrania potrzebnych informacji - architektura projektu, miejsce, gdzie trzeba wprowadzić zmiany, dokumentacja itp.

1b. Plan jest wysłany do 3 review - codex, Gemini i wywiad ze mną. Opus nanosi poprawki do planu

1c. Kodowanie - Opus/Sonnet do wprowadzenia równoległych zmian na plikach.

1e. Testy - uruchamianie testów i poprawianie.

1g. Push, wysyłamy do CI i ewentualnie poprawia błędy.

1h. Przegląd zadania - "krytyczny" tryb Opus'a, ewentualne poprawki. Aktualizujemy plik sprint.

  1. Powracamy do 1a i lecimy do 1h z kolejnym zadaniem - i tak w kółko aż do zaimplementowania całej funkcjonalności ze sprintu.

  2. Refaktor - wywołujemy gotową komendę, która ma na celu znalezienie typowych dla AI błędów, jakiś dziwnych implementacji, niepotrzebnych testów, dummy sprawdzań i innego slopu - dodajemy to do sprintu i naprawiamy w trybie 1a-1h.

  3. Dokumentacja i wysłanie do ostatecznego Merge Request Review człowieka.

1/2

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Kupując koc elektryczny w grudniu w PL nie myślałem, że znajdzie się dla niego zastosowanie na południu, natomiast ma swoje zastosowania.

Na godzinę przed pójściem spać wkładamy go pod kołdrę i ustawiamy na pół mocy, aby ładnie rozgrzał łóżko. Daje to +100% przytulności i można natychmiast zasnąć.

Do tego w dzień nie jest tu jakoś super ciepło - ostatnie dni coś w okolicach 15 stopni - a staramy się nie grzać (żeby nie wysuszać powietrza), więc na rozgrzanie się czy na popołudniową drzemkę w sjeście koc jest idealny.

Zdziwiliśmy się jak z poborem prądu - grzałka włącza się pulsacyjnie na jakieś 1-2 sekundy i wtedy pobiera prąd (ok. 100W) i w zależności od "trybu" częstotliwość się zwiększa lub zmniejsza. W praktyce na baterii jest to pomijalna wartość będąca gdzieś w okolicach 1% (z 10kWh baterii) przez całą noc.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Yay - udało mi się odzyskać backup postów z mastodon.com.pl - w sensie eksport z obrazkami, które zaginęły po jakieś jednej z awarii burzliwego okresu tamtej instancji :)

Był gdzieś w jakimś zaginionym backupie jak próbowałem migrować posty do pleromy i udało mi się go odzyskać.

Claude code przygotował szybko skrypcik, który wciągnął wszystko jako posty na moją stronkę i tak odzyskałem w sumie pierwsze parę miesięcy wpisów od 31 Marca 2024 do 12 lipca 2024.

Najs - mam jeszcze posty od 3 września 2022 do 7 października 2022 (wczesny początek) i muszę tylko pozbierać notatki i zapiski z 2022 do 2023, aby w końcu mieć w jednym miejscu całą relację.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

To jest 40 km ode mnie i wygląda dokładnie jak jedno z miasteczek, w którym schroniliśmy się przed cyklonem.

https://www.theguardian.com/world/2026/jan/27/niscemi-sicily-landslide-chasm-storm-cyclone-harry

TLDR;
Pod miastem Niscemi po cyklonie powstało rozciągające się na 4km osuwisko, które zaczęło po kawałku obgryzać 25tysięczne miasto.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Kupiliśmy sobie w grudniu wagę kuchenną, taką zwykłą, ale stalową i na tyle dużą, żeby zmieściła się kolba od ekspresu, plus nie najtańszą, ale też nie drogą - bo to w końcu waga.

Wylało się na nią mleko - nie zalało, a tak się polało przez te gówniane przytwierdzone nakrętki do kartonika. Akurat polało się w okolice wyświetlacza i... Waga się wyłącza co chwile i sypie błędami.

Eh, wszystko to śmieci... A poprzednia waga z marketu wytrzymała ponad 10 lat i zepsuła się, bo spadła na kafelki i odpadł kompletnie w środku ten element co waży...

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Rano lody i kawa, wieczorem przejście się 2km do paczkomatu amazona - tak sobie tutaj mija czas.

Pogoda jest w kratkę, czyli raz sztorm i ulewa, raz słońce i czyste niebo - tak kilka razy na dzień.

Lody truskawkowe w Don Peppinu co rusz wygrywają jakieś krajowe nagrody - lepszych nie jadłem. Wyborne też są ricotta, pistacjowe oraz cytrynowe.

Freja i lody truskawkowe i ricotta
Trochę zniszczonych pozostałości po cyklonie z zeszłego tygodnia
Zachód słońca na promenadzie

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Uff - udało mi się zmigrować CDN od obrazków z mojej instancji fediverse (pleroma).

Najbardziej tricky było przeniesienie tej ruli przepisującej path na ścieżkę z storagea, ale coś tam metodą prób i błędów wymyśliłem.

Wygląda, że działa, w pierwszych minutach już ponad 2GB wpadło ruchu.

Nowa rule w Bunny.net
Screenshot z panelu CDN bunny.net

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Kupiłem sobie książki, wysłałem na Kindle'a jak zwykle i... Nie przechodzą :/ Po kablu też już nie idą - de facto nie mogę normalnie czytać książek na moim urządzeniu -.-

No to jailbreakujemy!

WinterBreak - najbardziej popularny u mnie odpada, bo mam firmware 5.18.1. Ale powstał niedawno AdBreak - który poprzez reklamy potrafi uruchomić skrypt. Przepiąłem kindle'a na region Włochy, włączyłem reklamy, przeszedłem krok po kroku instrukcje, kliknąłem w podmienioną reklamę i chyba wszystko poszło.

Zainstalowałem Koreader, wrzuciłem pliki epub przez kabel przez Calibre - wszystko działa. Czytnik jeszcze posłuży.

Zdjęcie z aplikacji KOreader z okładką książki "Cesarz" Ryszarda Kapuścieńskiego

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Pojechaliśmy sobie na kemping na jeden dzień na próbę - ten, na którym mieliśmy spędzić miesiąc - i jakoś nie siadła atmosfera. Albo pamiętaliśmy to inaczej, albo nam się odmieniło.

Kemping pełen stałych bywalców - od wjazdu było wielkie poruszenie wśród Włoskich emerytów, że ktoś nieznany przyjechał i to jeszcze na zagranicznych blachach. Jak tylko stanęliśmy na wyznaczonym miejscu, to sąsiedzi już dyskutowali z kierownikiem kempingu pokazując na naszą parcelę.

Parcele też dostaliśmy malutką, Starlink nie łapał przez drzewa, a obok były rozszczekane psy, które oszczekiwały nas i Freje przy każdym wyjściu.

W recepcji dostaliśmy też listę zasad - czy raczej kartkę A4 z rzeczami, których kategorycznie nie można robić (wielkimi literami). Część z nich to - zakaz uruchamiania silnika i wyjazd bez powiadomienia recepcji, zakaz używania nieprzeznaczonych do tego celu zbiorników do wylewania szarej (zapomnij o wiaderku), kategoryczny zakaz robienia serwisu poza wyznaczonymi godzinami (łącznie 4 w ciągu dnia 1 rano, dwie po sjeście i jedna wieczorem) i wiele innych...

🧵1/2

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Próbuję się ostatnio zde-cloudflare-ować i ile to wymaga energii...

Jeszcze docelowo s3 sobie wyniosę z b2, ale krok po kroku... Analytics mam już swoje na plausible selfhostowane i go użyje zamiast statystyk z cloudflarea.

Dużym plusem jest to, że bunny można załatwić terraformem i ma wsparcie caddy/certbota, ale no całościowa automatyzacja trochę zaczyna leżeć, przez ten statichost, który trzeba ręcznie provisionować.

Podobnych narzędzi self host nie widziałem, abym mógł podać sobie link do repozytorium git z jakimś configiem i na webhooka miałoby mi to wypluwać "public" folder do jakiegoś miejsca wystawionego przez serwer http.

Potencjalny fajny pomysł na projekt w rustcie jak już się ogarnę z migracją... Wtedy mógłbym klasycznym Terraform+Ansible stawiać całe projekty z szablonów.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Znalezione miejsce koło stadionu w Ispica okazało się strzałem w dziesiątkę. Byliśmy osłonięci z dwóch stron trzymetrowymi murami i wiało tylko od przodu, a do tego staliśmy na asfalcie z lekkim spadem, przez co cała woda spływała.

Dzisiaj przechodziły jeszcze jakieś burze, ale przejechaliśmy się wybrzeżem gdzieś od Pozzallo w okolice Marina di Ragusa i wyglądało, że nie było w tej okolicy tak źle, jak to, co widzieliśmy w wiadomościach od strony Messiny/Taorminy/Katanii.

Pogoda przez najbliższy tydzień ma być dalej w kratkę, więc się pewnie podepniemy na jakimś kamperstopie, co by nie musieć jeździć w te i we wte.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Dzisiaj przyszedł alert o deszczach i silnym wietrze. Możliwe są też powodzie błyskawiczne w kilku rejonach.

W weekend widzieliśmy się ze znajomymi mieszkającymi tu długo na Sycylii i od ładnych paru dni są przygotowania, otwarto punkty zarządzania kryzysowego, a telewizja i gazety ciągle o tym piszą.

Sami pojechaliśmy do miasta Ispica - jednego z miast położonych na skalistym wzgórzu otoczonym wąwozami, z dala od brzegu, bez dużych rzek i z drogami w cztery strony.

W Walencji ok. 1,5 roku temu nie wydano żadnego alertu i nasza zdrowa paranoja plus reagowanie na prognozy bardzo się sprawdziło, więc lepiej być przygotowanym.

https://www.protezionecivile.gov.it/it/

Sprawdzam też stronę https://sites.research.google/floods/l/37.65159613281159/14.967322911543635/7.8468910516060975 mimo, że od wielkiego brata. Tutaj już od tygodnia były naniesione tereny z prawdopodobnymi powodziami i tylko wraz ze zbliżającym się dniem zawężają się prognozy do dokładniejszych miejsc.

Screenshot z aplikacji flood hub

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Ogarnąłem eksport swoich podróżniczych microblogowych postów na swoją stronę. Teraz dosłownie wystarczy, że wrzucę coś pod odpowiednim hashtagiem na fedi, nacisnę "skrót" na ios który wywołuje webhooka - i post wyświetla się jako kawałek statycznej strony. W końcu załatwiam dwie pieczenie na jednym ogniu.

Do tego każdy "tag" na stronie ma swój rss kanał.

Idealnie jakbym nawet i tego skrótu nie musiał wywoływać, ale to jeszcze kolejny ostatni krok.

https://www.rycerz.xyz/tags/microblog/

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Nad Sycylię i Kalabrie idzie mega ulewa i powodzie, większe niż to co widzieliśmy 1,5 roku temu w Walencji. Musimy poszukać sensownego miejsca na przeczekanie, zapełnić zbiorniki, zatankować, kupić wodę pitną i jedzenie na ładnych parę dni, bo może być problem.

Oczywiście nigdzie ostrzeżeń ani alertów jeszcze nie widzieliśmy. Pewnie powiadomią po fakcie.

Screenshot z aplikacji Ventusky przewidujący ponad 400mm opadów z poniedziałku na wtorek w miejscowosci Zafferana Etna

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

W Modice znajdziemy wytwórnie czekolady rodziny Bonajuto działającą od ponad 150 lat - już 6ste pokolenie z tego, co pamiętam zajmuje się wyrabianiem czekolady.

Sycylijska czekolada z miasta Modica jest wyjątkowa, ponieważ przepis i metody nie zmieniły się znacznie od XVII wieku, hiszpańskiego panowania nad Sycylią i oryginalnych metod nauczonych od Azteków.

Czekolada jest wytwarzana na zimno, przez co cukier się nie rozpuszcza i zostawia całe kryształki, a sama tabliczka się kruszy. W smaku jest bardzo dobra, ale jej przeznaczeniem jest rozpuszczenie w czymś i jako napój na gorąco jest najlepsza.

Sama historia rodziny jest bardzo ciekawa i polecam sobie poszukać i przeczytać. Już samo to, że ich czekolada nie może być nazywana "tradycyjną czekoladą z Modici", bo trzymają się przepisu dziadka, a nie ojca, który założył organizację zajmującą się dawaniem uprawnień do nazywania się tradycyjną czekoladą.

Wnuk postanowił wrócić do pierwszych przepisów, które są starsze od obecnego "mainstreamu" i były początkiem historii czekolady na Sycylii, przez co musiał odejść z PGI i nie może nazywać swojego produktu tradycyjną czekoladą 😂

https://www.bonajuto.it/en/the-bonajuto-family/

Medal z 1911, który dostała fabryka czekolady Bonajuto
Opakowanie tradycyjnej czekolady 70%
Zbliżenie na strukturę czekolady z widocznymi kryształkami cukru

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Paczka za 5e z Too Good To Go - jeszcze pan w piekarni się martwił czy to nie zamało! To nawet nie było wczorajsze, a po prostu z nocnego wypieku na rano...

Zawartość paczki z too good to go

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Do kolekcji dystrybutorów paliwa - tutaj z .

Automaty płatnicze klasyczne jak w większości europy, czyli podchodzimy, płacimy czy to kartą czy banknotami i potem wybieramy numerek i nalewamy paliwo - szybko i bez zbędnych kroków, aplikacji czy kart klubowicza.

Za tankowanie w automacie też jest od 0.2 do 0.3 euro taniej na litrze - więc warto tankować na selfservice stacjach.

Zbliżenie na cene diesla 1,669 euro
Zbliżenie na automat płatniczy z miejscem na płatności zbliżeniowe, fizyczne karty płatnicze i banknoty

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Śniadanie przyjechało! Dostawa codziennie pod same drzwi.

Tak, wiem, mam dziurę w obramowaniu okna - jak mieliśmy do połowy odsłonięte okno, to dolna drewniana część tej zasłony wypadła z prowadnicy, oparła się o bok samochodu i spektakularnie wyłamała ramkę okna sypiąc drzazgami.

Cornetto z kawą na tle bambusów

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Na Sycylii cmentarze są dosyć wyjątkowe. Kraje basenu Morza Śródziemnego często chowają zmarłych w grobowcach, jednak tutejsze nekropolie mają szczególny rozmach. Gdy po zmroku podjechaliśmy na parking na nocleg, myśleliśmy, że ktoś zbudował bloki tuż przy cmentarzu. Dopiero po podejściu okazało się, że to wielopiętrowe grobowce.

Cmentarz jest otwarty od 8 do 18, więc z rana poszliśmy się przejść, żeby zobaczyć go od środka. Grobowce są przeróżne - od rodzinnych krypt po wielkie mury pełne miejsc na zmarłych. Nekropolia przypomina bardziej osiedle otoczone murem.

Nocą na spacerze z Freją zauważyliśmy kilka brakujących cegieł w murze, więc nie mogłem się powstrzymać, żeby i tam wsunąć aparat. Widać, że trumny są położone w powietrzu na półkach. Zgadzałoby się to, patrząc na grobowiec od góry, gdzie na podłodze są kraty, najprawdopodobniej właśnie prowadzące do miejsca, gdzie spoczywają zwłoki. Bardzo to ciekawe.

(reszta zdjęć w wątku 🧵)

Alejka z grobowcami
Piętrowe grobowce za dnia
Zdjęcie pojedynczego grobowca

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Stoimy sobie na parkingu przy nekropolii koło miasta Modica - parking na lekko 500+ pojazdów, strefy od A do F, no multum miejsca (swoją drogą cmentarz niczego sobie - całe bloki dla zmarłych, ale jutro za jasnego zdjęcia porobię).

Stoimy zupełnie sami gdzieś w ciemnym kącie - sami na wielkim parkingu.

Widzę krąży kamper i szuka miejsca, jeździ z końca na koniec i... Staje centralnie przed nami -.- Patrze na tablice - "D".

Nie wiem, o co chodzi, ale zawsze jak ktoś podjedzie Ci centralnie pod auto, to są Niemcy. Od tylu lat ile jeździmy - i wszystkie narodowości mają coś innego i specyficznego wynikającego z ogólnie stylu podróżowania, ale ta jedna rzecz bardzo irytuje.

O ile tutaj to już i tak obojętnie - dosłownie przyjechaliśmy po zmroku spać i z rana idziemy do miasta, ale najgorzej jak już się znajdzie fajne miejsce na odludziu.

Zazwyczaj Jak ktoś podjedzie, to staje daleko jak kogoś nie zna wg. niepisanego savoir-vivre, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto stanie Ci drzwi w drzwi - i zawsze na tablicach "D".

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Ale dzisiaj znaleźliśmy miejsce spacerując z Freją. Wybraliśmy się na chwilę na spacer po okolicy i czesanie (zrzuca nam zimowe futro), a skończyliśmy błąkając się przez 2,5 godziny po bizantyjskich ruinach, gajach oliwnych i zarośniętych kulkusetletnich szlakach.

Teren wyglądał na opuszczony od kilku lat - ścieżki pozarastane, większość tabliczek po drodze była poniszczona poza kilkoma. Całe miejsce miało unikalny klimat - szczątki dróg z wyżłobionymi przez stalowe obręcze kół rowkami, murki zerodowane i po cześci rozpuszczone, wiekowe powykręcane drzewa oliwne, poukrywane kamienne chatki wśród krzaków.

Wnetrze grobowca
Ruiny kościoła bizantyjskiego
Ruiny gospodarstwa z okresu bizancjum

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Po długiej drodze zrobiliśmy sobie przystanek na południowo wschodnim krańcu Sycylii. Rozpogodziło się w ostatnich dniach, ale przyszedł chłodny wiatr i temperatury spadły do jakiś 15 stopni (odczuwalne niby 7).

Przeczekamy tu parę dni, bo jest taka niepisana zasada, że jak znajdzie się dobre miejsce, to trzeba stanąć i korzystać, bo nie wiadomo kiedy kolejne takie się trafi. Niedaleko jest rezerwat, więc jest gdzie chodzić na spacery.

Co rano przyjeżdża ktoś sprzedawać pieczywo, więc zalaliśmy kampera wodą po korek, zapełniliśmy lodówkę i postoimy tu aż wyczerpiemy zasoby.

bambusy i plaża
Kaktusy w koniczynie

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

W Katanii wróciliśmy na na tani kamperstop koło lotniska przy plaży z widokiem na Etne. Porobiliśmy zakupy, wyszliśmy na smażone owoce morza i lody, kupiliśmy kartę SIM i w sumie tyle. 2lata temu spędziliśmy tu jakiś miesiąc, bo chorowaliśmy na zmianę, więc już nam wystarczy.

Karta SIM w windtree to 25e. 15e za 200GB i 10e za aktywacje. Coś się zmieniło i musiałem ten turystyczny pakiet zamówić przez internet, bo zrobili rozróżnienie ofert dla lokalnych i turystów. Ale 15e w kolejnych miesiącach za 200gb to nie tragedia.

Filtra do kolby do ekspresu ciśnieniowego nie udało się dostać - sklep w kórym potencjalnie by to było jest otwarty tylko w weekendy. Zostaje zamówienie przez Amazon do paczkomatu.

Ciasna uliczka w Katanii
Widok na wulkan Etna
Plaża w Katanii

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Ten prom z dzisiaj rana chyba nie powinien płynąć - bardzo trzęsło, wiało i huśtało, a rozkład był tylko teoretyczny. Miały pływać co 2h - 8am, 10am itd. - a wypływaliśmy kilka naście minut po 9 rano.

Sycylia to już inny świat, polecam każdemu pojeździć tu samochodem i dłużej pomieszkać - docenia się inne miejsca :D Jest bardzo połduniowo i inaczej - brudno, obskurnie, a jednocześnie klimatycznie.

Powrót za to jest cudowny - już mieliśmy swoją piekarnie, wiedzieliśmy, żeby po prostu stanąć na pasach na awaryjnych, żeby móc coś kupić, wiedzieliśmy w jakie uliczki wjechać, żeby znaleźć miejsce na postój i żeby jechać i wpychać się, a nie stać jak ciul jak nie puszczają. Zero stresu, który wspominamy przy pierwszym razie :D

Jutro święto i musimy do Katanii zdążyć, bo gdzieś w przeprowadzce zaginął filtr od kolby od ekspresu i musimy znaleźć jakiś serwis ekspresów, co może mieć to na miejscu.

Ulica w Mesynie

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

No to się przeprawiamy na Sycylie. Pogoda nie rozpieszcza - duże fale, wiatr i burze krążące po okolicy

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Jest niedziela, to i muszą być gofry :)

Niby miejsca niebieskie, ale po sezonie darmowe - we Włoszech niebieskie linie oznaczają płatne miejsca, białe darmowe, a żółte specjalne. Do tego jak w poprzednim poście pisałem - dalej drogi jest remont, a bramy od hoteli pozamykane na łańcuchy i kłódki.

Włochsi przyjeżdża sobie nad samą plaże jak ten jeep, patrzą się na morze i odjeżdżają po chwili.

Widok na morze z parkingu wzdłuż ulicy

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Dzisiejszy dzień zaczeliśmy od deszczowego przejazdu - czyli dwie z trzech godzin jazdy lało. Kalambria za to nas przywitała pięknym słońcem, 20stoma stopniami na plusie z ciepłym wiaterkiem.

Zajechaliśmy do miasta Tropea - bardzo chcieliśmy wrócić do restauracji "Premiata Forneria", która serwuje świetne pizze neapolitańskie z lokalnymi kalambryjskimi składnikami. Otwarta oczywiście wieczorem - od 18:30 - więc mieliśmy dzień na połażenie i cieszenie się długo niewidzianym ciepłem.

Noc spędzamy 10km przed Tropea - na brzegu morza na końcu uliczki drogich hoteli, która akurat na zimę jest w remoncie. Zasypiamy przy szumie dwu metrowych fal morza tyrreńskiego, obijających się o plaże w blasku księżyca.

Kamienice, i mury na skale miasta Tropea
Freja na plaży podczas zachodu słońca
Pizza neapolitańska po kalabryjsku (na ostro z ndują, cebulą i salami) oraz pizza biała z truflami i guanciale, do tego kieliszki wina Cirò

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Wczoraj mijaliśmy Rzym i Neapol - trasa była bardzo deszczowa, autostrady zatłoczone i kręte - na szczęście we Włoszech ruch idzie do przodu, chociaż trochę miejscami było nerwowo. Noc nad jeziorem Sirino - tuż tuż pod granicą Kalambrii. Mimo, że to góry to jest już +10, nad brzegiem morza niby już +17. Kolejny przystanek w Tropei - mamy tam jedną restauracje do której chcemy wrócić, i fajne miejsce po sezonie nad samą plażą.

Do celu na południu Sycylii zostało 555km, jak wyjeżdzaliśmy z Gdynii to było ponad 3000km naszą trasą - więc ładnie to idzie :)

Przydrożny bar/kawiarnia/restauracja Nives
Tył busa i widok na góry

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Dzisiejsza noc była w Città della Pieve na trasie A1 - widać sporo kamperów wpadło na ten sam pomysł i wraz z kilkoma parkingami powyżej było ponad 30 kamperów.

Klasyczne śniadanko - i jedyne 5,80eur :) tak można wychodzić... Zbieramy się i dalej w trasę.

Śniadanie - dwie cappuccino i dwie brioche z kremem pistacjowym
Kamperstop za drzewami oliwkowymi

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

No i mamy - dotarliśmy do Włoch :) Działające stacje kamperowe, piękne grzejące słońce, temperatury na plusie i życie na ulicach.

W końcu zalaliśmy wodą auto - wygląda że nic przez zimę się nie zepsuło, a i moje drobne ulepszenia instalacji - automatyczny odpowietrzacz, optymalizacje długości węży i mocniejsza linia zasilania pompy - poprawiły ciśnienie w prysznicu.

Trasa była taka se - w Czechach jechaliśmy z czołem śnieżycy i ogromnego wiatru, co nas spowolniło, potem już Węgry jechaliśmy po ciemku, a w Słowenii zastał nas mróz i oblodzenie. O 1 byliśmy pod Lublaną i tylko zasnęliśmy na chwilę, żeby z rana już dojechać za Triest. W Ljubljanie -8, tutaj +6 :)

Czeka nas jeszcze porządne mycie auta, zakupy i ruszamy dalej - do Sycylii jeszcze kawał drogi.

Tył auta od soli.

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Ostatni przystanek przed Czechami - stacja orlen kilkanaście km przed przejściem Boboszów. Mapa pokazuje 851km do Monfalcone koło Triestu gdzie fajnie było by dziś dojechać. Niby w nocy ma się pogoda załamać i sypać przez tydzień.

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

O nie, zapełniłem swój 8TB zfs pool na NAS... Trzeba będzie dokupić 4rty dysk ssd.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Uuu, pakowanko już na finishu i jutro po śniadaniu jedziemy na południe! jak dobrze pójdzie i nie zamarudzimy u znajomych, to nowy rok przywitamy w Italii, a na trzech króli powinniśmy być w Apulii tym naszym ślimaczym tempem☀️

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

O, w mieszkaniu awaria wody 😂 No nic - ide do kampera podłubać - zawsze coś tu można poprawić, a gotowania narazie nie będzie

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Na parkingu przed marketami w święta, można oglądać fascynujący spektakl meczenia się z parkowaniem kierowców niepraktycznych wielkich SUVów. Na co komu takie auto do miasta...

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

No i teraz wolne do 12 stycznia! Jako że zdrowotne perypetie zakończyły się szczęśliwie, to i też za tydzień wyruszamy na południe na zimowanie. Rychło w czas, bo Ventusky twierdzi, że będzie jakaś tam zima.

Będę miał teraz trochę czasu nadrobić książki - po "Oprócz morza nie nic już nie ma" Miłosza Szymańskiego, zabrałem się Lodołamacz Suvorova i ogólnie w kolejce czeka całą jego seria.

Ah, no i jeszcze mój "projekcik" webappki. Po dwóch prototypach porzuciłem pomysł Elixira. O ile naprawdę lubię w nim pisać, tak czułem, że idzie jak po grudzie. Po zforkowaniu 2giej biblioteki, żeby sobie naprawić porzucone repo na etapie mocków i placeholderów - stwierdziłem, że to nie ma sensu na dłuższą metę w moim przypadku.

W dodatku sam model dostarczania serwisu - kluczem ma być prostota i lekkość. Jedna binarka, wcurl i uruchomienie - tak w 2026 powinien wyglądać deployment, a nie instrukcja z 36 krokami.

Obecnie jestem na etapie wpinania middlewarea do autentykacji pod panel admina na JWT - axum-auth z jsonwebtoken i password-hash. Bardzo mi zależy na lekkości serwisu przy perfekcyjnym SEO, więc SSG (static site generation) to był sensowny wybór dla głównej części aplikacji, a już admin panel pójdzie w SPA (single page application) - stąd JWT zamiast zwykłego loginu na ciasteczkach.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Star Wars Jedi - Fallen Order naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyło. Nie oczekiwałem niczego po grze w świecie gwiezdnych wojen od EA, ale naprawdę wciągała. Walka było dobrze zrobiona i dawała satysfakcje, elementy zręcznościowe były miejscami wymagające, rozwój postaci dawał realną przewagę i pozwalał wracać do wcześniej niedostępnych miejsc. Historia była ok, no można było się tu i tam doczepić, ale nie było źle - plus wejście Anakina Skywalkera pod koniec gry... Na steamdecku gra działała wyśmienicie, co było moim kolejnym zdziwieniem.

Ogólnie - mega na plus.

Teraz próbowałem zagrać w Tomb Raider 1, ale remaster jest tragiczny, wywaliłem po 20min...

Za to wróciłem po wielu latach do FarCry (tej z 2004) - nigdy jej w sumie nie przeszedłem do końca. Zobaczę jak gameplay na przestrzeni lat się zmieniał i trochę odkurzę FPSy na steamdecku.

@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Przenieslismy wszystkie rzeczy z kampera do tymczasowego mieszkania w Gdynii i aż jestem zdziwiony ile tego weszło... 3h noszenia i cały pokój zawalony.

Nawet takich stricte "kamperowych" rzeczy jak kable, podjazdy, łańcuchy itd. nie zabraliśmy... Hmm, czas na remanent i wyprzedaż - za dużo w życiu tych klamotów :P Już myśli się, że życie w kamperze to minimalizm, a ciągle znajduje się rzecz, której nie używaliśmy od trzech lat.

Nie wyobrażam sobie ile człowiek nagormadzi żyjąc całe życie w jednym miejscu.

To odliczamy 30dni i oby już w drogę!

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random

Dzisiaj taki widoczek z okna na zatokę pucką - przenieśliśmy się nad morze. W nocy była ulewa i mega wiało, ale przynajmniej nie było śnieżycy.

Najbliższy miesiąc będziemy spędzać w Gdyni, więc woleliśmy zawczasu przejechać na północ Polski, bo zima na pewno jak zwykle zaskoczy drogowców, mimo że wszyscy o opadach śniegu wiedzieli od dwóch tygodni.

Te nadmorskie wioseczki mają coś w sobie po sezonie.

ALT
@dawid@social.craftknight.com avatar dawid , to random Polish

Rozszerzam pamięć steamdecka do 2TB - w końcu będę mieć miejsce na emulatory 😊

Było to łatwiejsze niż myślałem.

Tak, pamiętałem, żeby wyciągnąć karte SD 😁

Steamdeck z przypietym usb bootujący linuxa

ALT