#ThiefMD, edytor #Markdown, którego długo używałem do lokalnego pisania tekstów na bloga¹, od dawna nie miał aktualizacji. Ostatnie wydanie wyszło w połowie 2023 i od tego czasu była cisza. Program używał jeszcze Gtk3 i wymagał trzymania w systemie starych bibliotek, które już od dłuższego czasu miały status niewspieranych.
W końcu przesiadłem się na #Scratchmark², bardzo młody program zainspirowany ThiefMD i używam go do teraz, mimo kilku braków.
Aż tu nagle zaczęły przychodzić powiadomienia z GitHuba, że coś się dzieje w repozytorium ThiefMD. Ucieszyłem się, że projekt żyje i że zanosi się na nową wersję, tym razem już w Gtk4.
Niestety, sporą częścią tych powiadomień były informacje o kodzie, który napisał lub przejrzał i zaproponował poprawki microslopowy #Copilot…
Kilka godzin temu wyszła ta nowa wersja, a ja zupełnie nie mam ochoty jej testować. Ktoś może zapytać: „co za różnica, jak powstał kod, skoro program działa?”, ale dla mnie to jednak dealbreaker. Zużycie energii i wody przy trenowaniu modeli czy np. zajeżdżanie serwerów projektów FOSS przez crawlery, nie wspominając o takich „drobiazgach” jak historie opowiadane przez znajomych programistów, których firmy wymuszają korzystanie z AI, to wszystko powoduje, że na „silva rerum” nie będzie recenzji nowej wersji ThiefMD.