Główną sprzecznością w dzisiejszej gospodarce Chin jest zderzenie 20 bln RMB (2,8 bln USD) wzrostu PKB z oszałamiającą utratą 200 bln RMB (28 bln USD) bogactwa narodowego w ciągu ostatnich trzech lat.
Wiem, że wielu będzie się wydawać, że przecież nie jest źle. PKB przecież wciąż rośnie i przecież wiele państw chciałoby mieć podobne statystyki. Problem w tym, że gospodarka ChRL nie jest taka jak inne. Niemniej, nie zmusi to KPCh do zmiany i to z kilku powodów.
Wszystko z powodu zabójczej wojny cenowej wśród chińskich producentów samochodów, co z kolei jest efektem przeinwestowania w moce produkcyjne. Przeinwestowanie nie wzięło się oczywiście z powietrza, ale jest skutkiem presji politycznej na pompowanie PKB i wyników makroekonomicznych.