Więc ostatnio sobie grałem w #CultistSimulator od #WeatherFactory, i w sumie nawet fajnie.
Postanowiłem więc sprawdzić #BookOfHours, i tak po pierwszych ~4 godzinach, to jakoś nie jestem przekonany.
Jestem w sumie zadowolony, że nie utracę 10 godzin rozgrywki bo byłem nie uważny przez dwie tury, ale za to jestem przytłoczony mnogością nowych rodzajów wiedzy tajemnej, i brakiem jakiegoś #samouczek co gdzie i jak.
Sama #gra też nie zawiera żadnych mechanik które pozwoliły by mi graczowi jakoś uporządkować pozyskiwaną wiedzę w kontekście jak pozyskiwać dane karty, więc bez tworzenia jakiegoś #ArkuszKalkulacyjny, i zapisywania w nim wszystkiego co się dzieje, co z czym łączy, to jedyne na czym można polegać to #wiki czyli #spojlery i inna #metawiedza.
Na obecną chwilę, nie polecałbym Book of Hours, jeśli się nie chce poznawać świata utworzonego przez Weather Factory. Bo tak #gameplay owo, to bardziej angażujący, ciekawszy i głębszy zdaje się być dla mnie Cultist Simulator.