1. |
Start
02:25
|
|||
|
możemy na start
poznawać się
tupniemy na dwa
ja przejmę ster
nasze ciało bez słów
niech roztańczy się
na parkiecie ze snów
bas uniesie mnie
ta noc pobudzi ruch moich rąk
w tę noc zatrzymam czas, nie wyjdę stąd
|
||||
2. |
Nostalja
02:37
|
|||
|
za stacją benzynową
za czystym niebem wieczorową porą
za rozświetlonym w dali miastem
za spacerami za ręce razem
za przebiegami sprintem do topoli
za rowerami, byle was dogonić
za łamiszczęką, 10 groszy
zielony polar, który nadal nosze
za lasem w środku pola
za spotkaniami w parku z głośnym 'sto lat!'
za czerwoną łuną wschodu
za zamgloną drogą do domu
za wisiorkami zabranymi z targu
za kasetami zamiast teleranka
za poziomkami i pustą drogą
widokiem z dachu, chwilami z tobą
tak dobrze cię tu widzieć
za mgłą kineskopowych barw
znów słyszę twoje kroki
znów czuję zapach polnych traw
tak dobrze was tu widzieć
za ścianą przezroczystych bram
wymuszę zachód słońca
bo wiem, że zostanę tu sam
|
||||
3. |
Nietrwałe Nic
03:38
|
|||
|
nawet chcąc
nie umiem zatrzymać się
zasypiasz tak znajomo
przecież to ja
nie mówiąc nic
ukrywam strach
przemija czas
białe cienie tuż
i chcę już spać
znów twarz opada w dół
nie mogę wstać
znów śnię, czego chcę?
czarne róże
tańczące w moim śnie
zapomnę znów
kim jestem, kim chciałem być
teraz wiem, to kolejny wpis
pamiętniczku, nie czuję nic
i chcę już spać
znów twarz opada w dół
nie mogę wstać
znów śnię, czego chcę?
|
||||
4. |
Trzeba Wracać
03:42
|
|||
|
twarze śmieją się
zawitają zewsząd
gdy nasza dwójka, przez rumieńce lekko wyjrzy za
pobrudzony płot
zaciskamy palce
bo jakaś siła, wciąż nieznana poniesie serce w dal
mogę bawić się
ślady butów
zawsze wiem kto kim jest
nie pomyślę źle
choć już znany złoty, gazowany grzech
twarze świecą się
na pomarańczowo
gdy nasza grupka, wciąż biegając goni resztki dnia
znów błagalny ton
zaraz trzeba wracać
bo jakaś siła, już poznana poniesie serce w dal
poniesie serce w dal..
znów motyle w brzuchach
w twarzach widzę ciebie
śmiejąc się do lustra
łapię cię za rękę
poniosę serce w dal..
|
||||
5. |
Słoneczniki
04:13
|
|||
|
niebieska aura budzi mnie
zmęczona twarz, to ja
opadam w dół
cienie wirują, staram się
utrzymać pion, gdy ty
podnosisz wzrok
za szybą świat malujesz mi
paletę barw już znam
te krótkie dni
niech to się skończy
i ujrzysz je nad ranem znów
leżę na trawie, resztki dnia
postaraj się jak ja
nie lecieć w dół
mokra od deszczu nasza twarz
wymownie brak nam słów
skradzione usta
za szybą świat malujesz mi
paletę barw już znam
te długie dni
niech się nie kończą
gdy uciekniemy na
na słoneczniki..
|
||||
6. |
Między Nami
03:09
|
|||
|
tak łatwo przyszła
tak łatwo pójdzie stąd
nogi się plączą
i wargi gryzie ziąb
to między nami jest
między słowami zostanie
zaplecieni we wzory na dywanie
a ja wiem, niewinny kończy się dziś sen
ona wie, splączę noc tak łatwo z dniem
jeszcze się kręci
turla dalej w głowach
oczy się błyszczą
a palce chodzą po nas
to między nami jest
między słowami zostanie
zaplecieni w siebie nim dzień wstanie
a ja wiem, nie wiewinny kończy się dziś sen
ona wie, splączę noc tak łatwo z dniem
|
||||
7. |
Białe Kruki
03:16
|
|||
|
Myślisz sobie
powiedz jak to jest
martwe serca, nagość, morze łez
czarna chmura znowu tutaj jest
truje myśli, szarość wokół lecz
chciałbyś widzieć pozytywny sens
Na ulicy ktoś Ci mówi cześć
jej już nie ma, innych wokół też
Ci zabrani falą płyną gdzieś
Mówisz mi, że wszystko białe jest
Białe kruki, białe cienie drzew
Nie ma twarzy, ludzi wokół tłum
oddalony, każdy z głową w dół
gdzie marzenia, wasz przebyty trud,
wrócić rano, zgubić jeden but
puste zdania, słyszysz je co krok
ktoś zabrania, ktoś ucieka w bok
nostalgicznie znów podnosisz wzrok,
krok do przodu lecz gdzie oni są...
Mówisz mi, że wszystko białe jest
Białe kruki, białe cienie drzew
Nawet niebo nocą białe jest
Białe drogi, chciałbym po nich biec
jak Ty.....
|
||||
8. |
Żmigród
03:21
|
|||
|
białymi ulicami
śladami naszych butów, wiem
ja też
za tymi wieżowcami
rozmawialiśmy karnie, stój
ja nie
zbyt ciemno na dworze
krzyk wybudza mnie
ja sam tam nie pójdę, ja chcę zostać z nią
za kratą szarości
tam w oddali cel
ja bez niej nie pójdę, ja chce zostać z nią we śnie
nie mogę patrzeć dłużej
iluzji marną farsę, brak
nam słów
wyrosnę z tego mówisz
być może minie jeszcze rok
czy dwa
zbyt ciemno na dworze
krzyk wybudza mnie
ja sam tam nie pójdę, ja chcę zostać z nią
za kratą szarości
tam w oddali cel
ja bez niej nie pójdę, ja chce zostać z nią we śnie
|
||||
9. |
Na Sen
03:21
|
|||
|
nazwy dni, przelewają się
kalendarz pustych chwil
po schodach, na czworaka wyjdę stąd
zanim wstanie świt
na czerwono pomalujesz mnie
zmęczony nie chcę iść
latarnie patrzą, bez nich duszę się
i nie ma nic
tak jak ty
zamuruję się
wieczorem wstawię drzwi
to niebo zamazane, światło gwiazd
zalewa twarz
chcę puścić wasze ręce
wiem już, że nie dacie odejść mi
zbyt mocno znowu oczekuję, że
będę mógł śnić
|
||||
10. |
Nie Chce Być Tu Sam
03:41
|
|||
|
wygodniej nie patrzeć na
stłumionych figur wycieczki
ktoś mówi, że zmieni świat
za ścianą liczy pestki
nie chcę być tu sam
postacie nikną w oknie
za każdym razem, gdy oddalasz się wybucha świat
zbyt nisko opadają oczy
zbyt wolno chwytamy ręce
zbyt mało liści na drzewach
zbyt szybko zieleń ucieka
zapłacą nam
za barykadą z marzeń
na schodach ty i ja
to wszystko będzie nasze
nie chcę być tu sam
postacie nikną w oknie
za każdym razem, gdy oddalasz się wybucha świat
zbyt nisko opadają oczy
zbyt wolno chwytamy ręce
zbyt mało liści na drzewach
zbyt szybko zieleń ucieka
zbyt szybko zieleń ucieka
a ja nie chcę być tu sam
|
||||
bluefaces Wrocław, Poland
bluefaces is a Polish duo creating broadly understood electronic music in the style of synthpop, synthwave and post-punk.
Their inspiration is the 1980s and the music from that period - coming from both the Western and Eastern borders.
TL;DR emo-nostalpunk, non-soviet sovietwave, dancy synthpop
... more
If you like bluefaces, you may also like: